1. Rozmowa telefoniczna - tego samego dnia
Pytamy o cztery rzeczy: kiedy kontrola, ilu masz pracowników, czym firma się zajmuje i co dokładnie dostałeś na piśmie. Po tej rozmowie wiesz, ile realnie da się zrobić w czasie, który został. Jeśli uznamy, że poradzisz sobie sam, powiemy to wprost.
2. Przegląd dokumentacji - 24 do 48 godzin
Przesyłasz to, co masz - skanem albo zdjęciami z telefonu, nie musisz niczego przepisywać. Sprawdzamy szkolenia i ich terminy, ocenę ryzyka zawodowego, instrukcje BHP, badania lekarskie, rejestry i dokumentację powypadkową. Dostajesz listę: co jest w porządku, czego brakuje i co da się jeszcze zdążyć. Jeśli kontrola jest następnego dnia, robimy to od ręki.
3. Uzupełnienie braków
Przygotowujemy brakujące dokumenty - najczęściej jest to ocena ryzyka zawodowego dopasowana do stanowisk, które naprawdę u Ciebie są, oraz instrukcje BHP przy maszynach i na stanowiskach. Ocena ryzyka dla kilku stanowisk to zwykle dwa, trzy dni robocze. Instrukcje - szybciej.
4. Przygotowanie do rozmowy z inspektorem
Mówimy, o co inspektor zapyta, w jakiej kolejności i co pokazać. Osobno omawiamy to, czego nie masz - bo na pytanie o brakujący dokument też trzeba umieć odpowiedzieć. Zwykle lepiej wypada „wiem, że tego nie ma, jest przygotowywane, termin taki i taki" niż cisza albo improwizacja.
5. Po kontroli
Jeśli inspektor wyda nakaz albo wystąpienie, masz termin na usunięcie nieprawidłowości i obowiązek pisemnej odpowiedzi. Pomagamy przygotować jedno i drugie. To etap, na którym firmy tracą najwięcej - dostają termin, zapominają o nim i przy kolejnej kontroli wychodzi, że nakaz nie został wykonany.